23

Polecam oglądać. Bardzo przyjemny mecz, Vinicius jest wygwizdywany przy każdym kontakcie z piłką. What a time to be alive.

Smiesznie, że Real nigdy się nie zmienił pod kątem mentalności, zawsze byli pyszni i butni, zawsze lepsi od innych zawsze pokrzywdzeni, zawsze ale to zawsze pyszałkowatość była mylona przez rywali za odwagę. I śmieszy mnie to, że w zasadzie nic się nie zmieniło, ale czasy się zmieniły, teraz każda wypowiedź i każdy gest jest wyświetlany i trendujący przez kolejne parę dni.

Teraz większość błędów jest korygowana przez VAR, gdyby dwumecz Barca Chelsea wydarzył się dzisiaj i potoczył tak samo, nikt by nie mówił że Barcelona przekręciła LM, każdy by widział błędy z dwóch stron, mało kto mówił jak Real wygrywał z Bayernem po dwóch golach ze spalonego, mało kto o spalonym w finale z Atletico, to były ewidentne akcje. Ale ogromna fanbaza Realu i ich właśnie bezczelność dała im chwałę. Ta sama fanbaza wraz z Manchesteru United zgnoiła najlepszą Barcelonę naszych czasów wymyślając ideologię pod symulowanie, teatr, oszustwa czy jadąc Messiego, że jest cichym szczurem.

Cichym szczurem to jest Bellingham i Mbappe, jakby nie było Viniego to by bardziej rzucali się w oczy.

Leżącego Busquetsa patrzącego na sędziego pokazuje się do dzisiaj, Suareza i Alvesa też. Gdzie są te wszystkie kompilacje pokazujące bezczelność Ronaldo i jego symulki? Po prostu Busquetsa takiego nie miał kto bronić.

Teraz byłyby reelsy z każdego jednego występku. A w Realu mają go tyle, że tylko propagandą mogli zniszczyć Xabiego i uratować Viniciusa.... Niesamowite że 50/50 tego chciało, a dwa dni po zwolnieniu 100% żałuje.

Hałabała Madrid i do ścieku z nimi.

2

niech biorą, narkomany białe, zamiast pomyśleć co robię nie tak, to ci walą na pałę. alkohol nie pomaga - to zcznę jarać - już nie kopie - to mefetrun - a dawaj tera herołinę. zaćpią się tymi gwiazdami i trochę mi ich nie żal.

0

Obyśmy nie trafili na Albacete bo słyszałem że twardzi zawodnicy

6

Co by nie mówić, ale Araujo by się teraz przydał drużynie, nawet łapiąc formę w pojedyńczych meczach póki co, ale Cubarsi jest ewidentnie za młody, żeby być tym szefującym w obronie. Jeżeli udałoby nam się ogarnąć bardzo solidnego typowego środkowego to chłopak dalej by się pięknie rozwijał. Martin na zmianę i może coś jeszcze z niego wyrośnie, widać że ma serducho dla klubu i miewa bardzo dobre mecze, brakuje spokoju, a to przyjdzie może z czasem.

Nie byłbym sobą gdybym nie zrobił kaki na podania do Lewego, bo kurde, widzę na powtórkach jak się Polak ustawia i mam uczucie jakbym był Jonem Hammem z tego mema co na niebiesko tańczy.

Raphinia jest przekotem i kocham go całym sercem, ale nie patrzy w ogóle na możliwości podania w polu karnym. Była taka sytuacja gdzie strzelił a'la bramka z Realem, ale jakby pomyślał sekundę to by widział, że Lewy zgubił caluteńką obronę i wystarczyło zrobić rogala miękkiego na dalszy słupek i jest gol...

Rapha ma piękne kurwiki w oczach ale będą naszą zgubą w trudnym meczu gdzie jedna akcja będzie na wagę całego meczu.

Yamal to samo i w sumie w każdym meczu, decyzja o podaniu nadchodzi wyłącznie w momencie kiedy wie, że nie wejdzie do bramki rywala z piłką. Staje, drybluje, popisuje się - chłopak jest GENIUSZEM, ZJAWISKIEM, pięknie się go ogląda, ale nawet Ronaldinho jak robił salta, rabony i glukufluki to przeważnie wiedział jak podać zdawałoby się "debilną piłkę" do przodu, która okazywała się perfekcyjnym podaniem na asystę. Messi to samo, kiwka kiwka ale generalnie to skan całego boiska zakończony poprawnie i ni stąd ni z owąd leci piłeczka na wybiegającego partnera.

Moja złość polega tylko na tym, że Yamal gra fenomenalnie, ale widać, że jakby dołożył do tego altruizm boiskowy to byśmy kasowali rywali po manicie per capita, i niech sobie drybluje, ale przy wyniku 2,3 do zera. Nie wiem czy on rozpamiętuje, że Lewy mu nie podał graby dwa lata temu, czy co, ale te podanie do Lewego przed golem Yamala to był kryminał, zewniakiem poda na nos z połowy boiska, ale jak już jest w sytuacji gdzie trzeba w tempo zagrać do kolegi to już bieda.

Yamal gra pięknie, ale jego bezmyślość taktyczna będzie naszą zgubą w trudnym meczu gdzie jedna akcja będzie na wagę całego meczu.

I zanim ktoś się mi dobierze do podudzia - czy pamiętamy MSN? Czy pamiętamy jak piłka szukała TEGO, który na 100% strzeli bramkę? Mieliśmy jakiś ujemny wskaźnik strzałów z dystansu (co było słabe według mnie), ale przekładało się to na to, że klepki miały ogromny sens. Messi podał do Neymara z RZUTU KARNEGO, a Suarez dobiegł pierwszy i strzelil bramkę... no kino normalnie.

Teraz nawiedza mnie wizja takiej akcji dokładnie jaką miał Racing w ostatniej minucie meczu - leci 2, 3 chłopa na bramkę, wystarczy wystawić patelnię... piłkarz kalkuluje przez 1 sekundę czy zostać bohaterem instagrama czy pomóc drużynie, zawiera pakt z diabołem i wali jak ostatni skończony DEBIL prosto w bramkarza.

Martwię się, że to nas czeka w najgorszym możliwym momencie.

24

Haha kocham że na śmietankowej to jest artykuł który się pojawia po meczu, nie brak szpaleru, nie to że wczoraj była rzeźnia nad którą nie panował sędzia, nie to że Carreras powinien dostać z 3 żółte kartki, nie za Asencio powinien mieć bana na piłkę nożną.

Z jednej strony to kocham, cała ta frustre, ale jako obraz oni kreują meczu i rzeczywistości to niestety poziom real Madryt TV, spojrzą niech na siebie a potem piszą.

Z resztą co to za ogólne dziennikarstwo gdzie się wyłapuje jedno takie zachowanie, szuka się sensacji i tworzy wrogów. Jude na pewno rzucił swoje fuck you do kogoś, angielski prostak i ciekawe co męczennik mówił po golu taki rozbrykany.

Ludzie się cieszą lub są sfrustrowani, naturalna sprawa, czekam na artykuł "Lewandowski łachał mapami z frustracji", bo tak było ale imo słusznie, dostał dwa podania przez 63 minuty meczu i strzelił piękna bramkę.

Yamal się rozkręcał cały mecz, ale był tak bezmyślny jak zawsze, przez niego de jong dostał czerwo, bo on będzie się ścigał z Mbappe który przed chwilą wszedł z ławki rezerwowych, no trzymajcie mnie. Ale o tym nie będą Hiszpanie pisać, bo niewygodny temat, brylant nieoszlifowany brylantem, ale Ferran jak miał piłkę na połowie Realu to chociaż poszedł do linii się zastawiać, a nie jak Rashfordzik i Yamal biegli bez głowy na bramkę...

3

@blondasek masz rację, ale dzisiaj to tam jebać real pały hehehe, jak ja ich nienawidzę parszywcow :D

Raz sobie można popuścić, coś trzeba mieć z tego życia ;)

Hatfu madrid

15

Nie mogę się nacieszyć tym jak Real zniszczył takiego gentlemana jak Alonso. Do kiedy miał jeszcze swoje jajka niewykastrowane przez gwiazdeczki i Pereza, to uważałem go za genialnego trenera dla Realu, było bieganie, był pressing .. az w końcu ktos powiedział, że w Realu to dajemy grać gwiazdeczkom i nie można im niż kazać. Bardzo mnie to wszystko cieszy, a Alonso niech odejdzie i życzę mu powodzenia w innej lidze, bo głupi nie jest

4

To nie będzie nasza noc, nie biadole, ale widać że nie ma pomysłu na atak, a jeżeli my nie strzelamy 3-4 bramek pod rząd to my jesteśmy zaprojektowani na tracenie bramek. Wkurza to, bo nie mam w ogóle przekonania dla naszej obrony, a Cubarsi serio powinien odpocząć tak jak Yamal

0

@Rastafarnianin też potwierdzę, że tak jest w rzeczywistości, młodzi pracownicy często też jak przejdą rekrutację to zmywają się w ciągu kilku miesięcy, stawiają żądania i decydują sami, że będą tylko z domu pracować.

Jeżeli ma się jakieś zaplecze albo dobre doświadczenie w jakiejś dziedzinie to uważam, że wręcz wskazane jest, aby negocjować swoje warunki, ale to nigdy nie są takie przypadki, bo ci ludzie są po prostu niepoważni.

A podawanie zainteresowań? zdjęcia? sekcji z dodatkowymi informacjami?

Rekruter ma do wyboru dwie osoby z tym samym doświadczeniem, ale jedno CV potrafi oddać charakter danej osoby, a drugie to są myślniki z edukacją i doświadczeniem. Osiągnięcia to nie wszystko, bo o wiele lepiej jest zatrudnić firmie osobę otwartą i chętną do nauki z solidnymi podstawami w danej dziedzinie, niż wielkiego speca, który nie chce nawet pokazać twarzy dla nowego potencjalnego pracodawcy.

To zjawisko jest ciekawie opisane w artykule na Medium dostępnym w internecie - Why Navy SEALs Fire Their Best Performers

"You have two engineers. One is brilliant. Writes elegant code, ships features fast, solves hard problems. But nobody wants to work with them. They hoard information. They don’t show up to meetings. They make others feel stupid.



The other is good. Not the fastest, not the most clever. But everyone wants them on their team. They share context. They help others get unstuck. They make the team better.



Who do you keep?



Most companies say the brilliant one. Then wonder why their team is dysfunctional."

Generalnie, TRUST jest ważniejszy od PERFORMANCE, czyli chcesz pracować z ludźmi, z którymi da się żyć. Jeżeli nie chcesz "sprzedać" siebie przed rekruterem uchylając drzwi na to jaką osobą jesteś, to twoja osobowość się pikseluje i rozmywa, a wręcz wydaje się nudna i ryzykowna.

Pokazujesz dosłownie high Performance i zerowy Trust.

4

@Faro ja nie wiem jak robią wafelki prince polo, więc kim ja jestem żeby mieć wizje/teorie o powstaniu świata - i wielki wybuch i Bóg to są ułatwienia w postrzeganiu tak gargantuicznego procesu, który zaszedł. nie mam potrzeby tłumaczenia sobie jak powstał świat, a dyskusja na ten temat jest bezowocna niebywale.

0

I w sporcie i w każdej innej dziedzinie reakcja na kogoś kto twardo stawia sprawę będzie zależna od odbiorcy. Moim zdaniem trzeba nauczyć się pokory i móc posypać głowę popiołem jak starszy do Ciebie mówi, a Lewy to akurat legendarny top tego sportu. Bez wymagań ponad nasze możliwości wolniej osiągniemy wysoki pułap więc bardzo się cieszę że do Lewego dołączył Flick i zobaczyliśmy zapiepszol w zeszłym sezonie aż miło.

0

@[Oli] przepraszam za kaleczenie języka polskiego, ale Ai w moim telefonie wie lepiej co chce napisać...

3

Oo nie, wchodzą piłkarze którzy potrafią wybiegać na pozycję i grać szybko i nagle są dwie bramki...

Jakby Yamal dostał piłkę Fermina przy 0:2 to jestem na 200% pewny że dobiegł by do tego pola karnego i by się zatrzymał, Lewy wtedy bez gola i zastawiona bramka przez 5-6 obrońców.

Mijają miesiące a ten dalej gra pod tiktoka, TAK - super ma te dryblingi, TAK - przyjemnie się to ogląda, ale też TAK - nie mają nic wspólnego z grą zespołową, stoi 10 chłopa w polu karnym a ten wykręci jednego starego obrońcę i kopnie taka padlinę na bramkę że płakać się chce.

Jest ogromna różnica pomiędzy dryblingiem który ma przyspieszyć akcje albo ja przenieść w innym kierunku, a to co robi Yamal.

Plus, Kounde nie może być dalej PO, szczególnie teraz jak mamy Yamala, bo Kounde jest makabrycznie wręcz drewniany.

Yamal potrzebuje Daniego Alvesa, szybkiego i technicznego PO z którym poklepie kilka piłek i zdobędzie przestrzeń.

W sumie to jakby nie patrzeć PO i LO i nas to dramat, bo chcemy grać tak żeby ci piłkarze było blisko ofensywy, a Kounde I Blade są skrajnie nie-techniczni i mają baaaaardzo ciężkie dotknięcie piłki.

6

Kozak heh, nie śledzę tych mediów hiszpańskich za bardzo więc jeżeli częściej będą takie wyczytywanki z ust (a chyba w Hiszpanii lubią tak podkładać głosy) to byłoby super jakby częściej takie materiały się pojawiały. :) W miarę możliwości to nawet by było super poczytać o takim programie o meczu Barcelony, ale też z meczów Realu albo innego, jeżeli będzie coś ciekawego. :)

4

Zawodnik po ostatnich plebiscytach - najbardziej niedoceniany na całym świecie. Serio, nie ma drugiego takiego piłkarza, który jest takim walczakiem i ma tak świetną technikę użytkową - dośrodkowania mocne i płaskie, strzały silne i kąśliwe, czytanie gry, mental, mobilizacja, szybkość.

Raphinia to jest skrab i będziemy płakać jak kiedyś odejdzie.

Gdyby tylko miał mniejsze kurwiki w oczach jak idzie na bramkę i ma możliwość podania, to jest jedyny mankament naszego ataku post MSN - Lewy nie gra tak, żeby być tym asystującym, Yamal za dużo drybluje jak trzeba podać albo strzelić, a Raphinia zbyt często strzela z nieprzygotowanych pozycji. Brakuje tutaj chemii na wyższym poziomie, ale zakładam, że do jej osiągnięcia potrzeba będzie bardziej latynoskiego z charakteru grajka na środek.

Nawet jakbym nie marzył o Halaandzie, to nie widzę go asystującego jak Suarez mając sam na sam, do 100% ustawionego kolegi. Nasz atak potrzebuje latino-chemii i tyle.

4

@DJ6 amen brother

14

Yamal w ostatnich meczach trochę spoważniał na moje oko i na całe szczęscie w internecie mało się o nim mówi pozaboiskowo.

Sama cieszynka oczywiście prowokująca, ale obiektywnie była z klasą, nie wyśmiewał kibiców, nie robił głupich min, pokazał jeden gest... i szczerze mówiąc to była to całkiem badassowa choreografia, aż trochę ciężko uwierzyć, że nie było to "przygotowywane". Jeżeli nie, to prowokacja z klasą, skupiająca się na boisku i bez ciśnięcia po kibicach.

Vinicius poza cieszynką, która by była buraczana jak barszcz z paczki na wigilię, to jeszcze w trakcie meczu by pokazywał, że zachowania kibiców do niego trafiają bardziej niż powinny.

***UWAGA UWAGA, PRZYJMUJĘ ZAKŁADY, ŻE MĘCZENNIK ZROBI TĄ CIESZYNKĘ PRZY SWOIM NASTĘPNYM GOLU - chociaż możemy na takie wydarzenie trochę poczekać :D***

Nad Yamalem stóżuje Flick i póki będzie Niemiec tłumaczył mu w twarz co jest 5, to jest szansa, że będziemy mieli świetnego profesjonalistę - Neymara z dyscypliną - co brzmi ekscytująco.

0

@Corr no też nie interesowałem się tymi czasami ale masz wielką rację.

BTW polecam wszystkim gorąco obejrzeć serial Gotham - super kreacje, super fabuła wgniatająca w fotel, niezapomniane przeżycia, i wiele innych ale w sumie to nie wiem, bo nie oglądałem...

1

Czekam aż komuś żyłka pęknie i przybędzie kara z niebios za takie szczucie i Real zastąpi nas w roli bankruta LaLigi.

1

Bardzo dobra kolejka pod nas, mam przeczucie że wejdziemy w 8 ale szczerze to jak mamy być na topie to nie zaszkodzi zagrać baraży z kimkolwiek. Jak PSG rok temu, jak mamy coś osiągnąć to bez marudzenia, a drabinka nie ma znaczenia. W 2008 zaczynaliśmy od eliminacji z Wisłą Kraków w LM, jak mamy wygrać to wygramy.

0

Do dup sobie powsadzali cw*Le te race, ręce opadają że się im tak daliśmy 3 lata temu, dobrze że tym razem bez kompromitacji, a przydałoby się ich kiedyś zgnoic do ziemi żeby już nigdy nie chcieli przyjeżdżać, tfu na nich

0

Permanentny problem tego sezonu, gra pod siebie, brak piłki do przodu jak w meczach z Bayernem i Realem w zeszłym roku. Zabije nas takie granie w tym sezonie nieraz, na klipie widzimy możliwość podania do Rashforda, ale po decyzji zrobienia virala na toktiku Ferran dostaje piłkę paląca się z multiplikatorem X10 za triki w niemożliwej do zdobycia bramki sytuacji

www.facebook.com/share/r/1FfvmzRq83/

0

@VinDiesel totalnie stał na 16 metrze i nikt nigdy nie wbiegał na wolną przestrzeń, tak a świstak se siedział, oglądałeś mecz czy tylko chcesz się czepiać? Bo te 7-1 jest oczywiście przesadą która ma ilustrować jak mało szans tworzymy przy bardzo dużej ruchliwości z przodu.
Śmiesznie że po obronie jedziemy jak z burymi ale nie potrafimy przyznać że atak zepsuł się dokładnie tak samo.

8

tak tak tak, Robert Lewandowski ocena sofascore -1.4/100, bo nie brał udziału w grze, nic nie robił i stał wśród obrońców i macha łapami.

nawet kij z tym Lewandowskim, ale gdzie jest nasza szybka piłka na wychodzących napastników? Raphinia tyle biega, że to grzech żeby nie miał z 5 okazji sam na sam w takim meczu.

proszę powie ktoś Yamalowi i Balde i Rashfordowi też, że od ilości pieszczenia się z piłką i sztuczkowania nie dostaje się multiplikatorów do gola.

JAK SIĘ BIEGNIE Z PIŁKĄ I SIĘ NAGLE STAJE I SIĘ PRZEKŁADA PIŁKĘ = KONIEC ATAKU.

kurwde jak ja nie mogę patrzeć na te nasze dryblingi wielkie:

STAJE TYP W MIEJSCU
OCZY NIE SZUKAJĄ KOLEGÓW TYLKO JUŻ WPIERD*LONE W ZIEMIĘ POD NOGAMI
JEGO DWOJĄ I TROJĄ JUŻ OBROŃCY
NAPASTNIK NIE MA JUŻ SZANS ZASKOCZYĆ

Nie wiem, pierd*lca można dostać, nienawidzę jak tak grają.

Po czym padły bramki? po luuuucie w pole karne, jakby tak potrafili z akcji dośrodkowywać to by było z 7-1.

jeżeli w następnym meczu zobaczę jak leci atak, a któryś z naszych wciska R1 kontrolę tempa i se tańcuje do rolek na tiktoku to wyłączam mecz. To jest samobójstwo - zdechliśmy z Interem przez egoizm i zdechniemy w tym sezonie, bo każdy jest napięty jak plandeka na żuku i każdy gra pod siebie jak od wiosny tamtego sezonu.

zapomnijcie o tych złotych piłkach i grajcie dla kibiców, jezus chrystus....

0

@RumbleDelivery nie ominiesz tego, a takich wiadomości nie da się weryfikować bez wielkich wtyk w samej fc Barcelonie, ja nienawidzę fakenewsow ale prawda jest taka że ich nie powstrzymasz. My tutaj możemy co najwyżej być na czasie z prawdami i kłamstwami wobec naszych piłkarzy hehe

3

@RanDiFCB dokładnie, masz też takie prawo, nawet rodzinny by Ci dał kilka tygodni jakbyś wyglądał jak chodząca śmierć wypalona.

A on ma tyle milionów to musi od tego płacić podatki, wydawać na wysokie czynsze, czesne i wszystko inne. Z dnia na dzień ma się stać biedakiem bez pracy? Zacząć sprzedawać majątek?

63

Wasze te pieniądze, że tak bardzo jesteście oburzeni na Araujo? To jest człowiek, nasz piłkarz, piszecie o nim jak o pijawce skończonej. Wy na tym nie tracicie, a jego koledzy z zespołu - trenerzy - rodzina prawdopodobnie bardzo przeżywają taką sytuację. Poza tym od kiedy w takich sytuacjach się wyrzuca człowieka z dnia na dzień? tygodnia na tydzień? Wstyd mi za wasze słowa jako kibicowi FC Barcleony.

9

Realu od dziesięcioleci nie da sie lubić pod kątem stylu ani honoru, nawet za czasów Cristiano, Benzemy i Bale'a gdzie swoje anty fair play akcje plamiły futbol po atakach Pepe, Ramosa, Carvalho, Coentrao czy Casemiro, ale chociaż miało się wobec tej wrednej drużyny jakiś respekt i nie dało się zabrać im tych wszystkich magicznych wygranych w LM. Nawet brutalne Klasyki i nerwy wokół naszych klubów były nie do zniesienia, ale gdzieś w tym wszystkich królował futbol i kosmiczna wręcz rywalizacja czystej jakości.



Teraz my jesteśmy jęczącymi lamusami bez kasy, ale mam wrażenie, że wartości inwestowania w młodzież i wysokie wymagania wobec stylu nie potrafią umrzeć nawet po erze Messiego. Mimo tak trudnej sytuacji możemy cieszyć się z wielu rzeczy i widzimy w tym klubie oddanie i miłość do herbu, gra Raphinii, Yamala, Lewego, Pedriego i wielu innych jest zakorzeniona w miłości do barw. Mamy swoje wahania, a zachowania i pyskatość Yamala czy ból tyłka Raphinii z uwagi na Złotą Piłkę odstają od naszych standardów.



Koniec końców napisałem wiele złego o Yamalu zaznaczając zawsze, że rozumiem jego wiek, i nawet po ostatnich meczach widać trochę więcej pokory i mniej medialności naszej gwiazdy. Gdzieś ten balans u nas się po prostu łapie, my jako kibice nie akceptujemy pustych przechwałek i stylu bycia ala Vinicius, brazylijczyk nie istniałby w naszym klubie ze swoim stylem bycia.



Real z kolei może i nie upadł finansowo, ale zrobił wszystko żeby odwieść wzrok kibica od upadku swojej "królewskości" i tym całym byciem "gentelmeńskim i prestiżowym klubem", za który zawsze się ma. Zrobili absolutnie wszystko, żeby swoje braki zakrywać gnijącymi liśćmi i kompostem w postaci tej całej afery z Negreirą, ich telewizyjnymi dramaturgiami i zrzucenia odpowiedzialności ze swoich piłkarzy na wszelkie czynniki zewnętrzne, które w 1% chociaż pasują im do narracji. Naciągają rzeczywistość, plują na hiszpańską piłkę, nie szanują sędziów (wiadomo, my też, ale nie w takim stopniu, bo to abstrakcja) i w dodatku pod płaszczykiem tak samo zgniłej narracji - nie szanują swoich kibiców i nawet nie potrafią udzielić wywiadu po przegranym meczu. Walczą w przegranej wojence robiąc z siebie męczenników i przyjmując narrację rozkapryszonych piłkarzy.



Bellingham pokazuje swoje prawdziwe bananowe oblicze plując, przeklinając i łapiąc się ciągle za cojones

Vinicius jest kim jest i nikt, nawet nowa miotła Xabiego Alonso - legendy piłkarskiej i wielkiego gentlemena, nie dostała pozwolenia na naprostowanie tego człowieka

Valverde i Carvajal pokazują swoje żałosne oblicze gdy mają być pierwiastkami starych sukcesów, a wychodzą na dokładnie to czym zawsze byli - elementami zwycięskich składów, nie ich esencją

Mbappe jak cała jego kariera, kryje się przed odpowiedzialnością za swój klub, zawsze tylko "daj mie dziewiątkę", "z tym nie chcę grać z tamtym", nie presuje, nie cofa się, czeka na swoje momenty, ogólnie przez swój status jest nietykalny i wydaje się bardzo fałszywy, nie mogę tego udowodnić jeszcze, ale to jego właśnie taki czar, nie powie ale się uśmiechnie i się obrazi, taki się wydaje.



Jak można mieć taki klub, w którym kibice mają tak wyprane mózgi, żeby wzdychać do "drużyny przyjaźni" Ancelotti i Zidane - dwaj trenerzy-wuefiści, którzy rzucali piłkę na treningu i kazali wygrać mecz - szczerze? jest to fascynujące, że tak długo na tym jechali, ale czy tak można zbudowac drużynę, która po odejściu niektórych tych przyjaciół będzie miała swoją tożsamość?



U nas Yamal bryka - zwracamy na to uwagę, Flick się pieni, że musi wystawić go z PSG kiedy nie za bardzo chce, coś się dzieje

Lewandowski jako gwiazda nie widać, żeby wpływał negatywnie na szatnię, bo nie ma tyle minut ile by chciał

Ferran jest słaby z perspektywą na bardzo dobre granie, ale też widać, że nie dąsa się i każdego sezonu czeka, czuwa, jest gotowy choćby na 10min żeby wejść i oddać serducho - swoją drogą mimo mojej niechęci do jego gry, to facet jest wzorem cierpliwości do samego siebie i wzorcowo pokazuje jak czekać na szansę do gry.



Wiadomo, Kounde teraz coś nie teges, Araujo ma przekręconą bańę, Balde jest jakiś niereformowalny ale głównie pod kątem gry, ale to wszystko jestem pewien że się naprostuje czy przez transfery czy przez pracę z zespołem.



Generalnie co próbuję napisać, to to, że Real leci na przyjętej narracji wydaje się do grobu, traci honor, traci w oczach nawet swoich kibiców.



Barcelona mimo znacznie większych problemów utrzymuje twarz, utrzymuje pozytywne wrażenia i nawet kwękanie Xaviego po wpadkach nie było aż tak niesmaczne jak to co wyprawiają gwiazdeczki Realu. Może jestem nieobiektywny, ale serio -



prosty przykład - jak zachowali się piłkarze Realu po zwycięstwie w karnych na stadionie Atletico - jak zachowali się piłkarze Barcelony po zwycięstwie równie ważnym na stadionie Atletico.



klasa klasa klasa.

0

@Kgorecki2500 w kinie moim zdaniem żyjesz pełnią życia, nie oglądasz w pozycji embrionalnej, nie siedzisz w telefonie i masz zaangażowany umysł tak jak powinieneś.

W domu też można se fajnie coś obejrzeć, ale koszt popcornu wybujały w kinie wcale nie jest mniejszy niż komplecik doritoski + desperadosik z żaby + miesięcznie płacimy za platformy streamingowe.

Kto co lubi, a pan prof. kotek, co musi prosić AI nawet o zdjęcie profilowe kota napina się w necie, bo nie rozumie, czym jest spotkanie przed kinem, zapach popcornu, którego nie kupisz, bo w plecaku masz już zapas żelków, śmieszkowanie na reklamach, a potem papierosek pod kinem i dyskusja o filmie w czasie rzeczywistym.

Według badań (amerykańskich naukowców ;) ) pamiętamy coraz mniej i mniej z filmów i seriali, które oglądamy na platformach streamingowych - a to przez łatwość dostępu, dystrakcje telefonu, a to sobie zapauzujemy a to a tamto.

Jest jakiś powód tego, że pamiętamy stare filmy o wiele lepiej niż te nowsze, kiedyś idąc do wypożyczalni kaset przeżywało się film jeszcze wraz z dreszczykiem wstępowania do takiego sklepu i modlenia się o to że akurat ktoś go nie wypożyczył przed tobą. Człowiek wkurzał się że kaseta jest nieprzewinięta i wiedział, że po obejrzeniu będzie musiał się pożegnać z kasetą do następnego razu.

Przeżywamy całymi sobą, a nie tylko machaniem kciukiem nad świecącym prostokątem zatopieni w kanapie - i za to kocham i doceniam kino, mimo że nie chodzę zbyt często bo więszkosć filmów ssie. Ale biorąc pod uwagę to jak przeżywamy emocje i je zapmietujemy to można w zasadzie podmienić słowo "kino" na cokolwiek innego co możemy zastąpić aplikacją.

0

mąż i tata dwójki wspaniałych dzieci | państwowiec | radca prawny | Prawo i Sprawiedliwość | Poseł na Sejm RP ???????? | Komisja Obrony Narodowej |

to ma napisane gość który siedzi i nagrywa Tuska przez godzine - KOMISJA OBRONY NARODOWEJ.

ja za ten kraj nie będę umierać, mój kraj to mit, który żyje we mnie

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: